Jesteście tacy przewidywalni.
Kaka gra cieniutko. Honda żałośnie. Jednego się tłumaczy przemęczeniem, drugiego brakiem przygotowania fizycznego. Obrywa Robinho, który pomimo żałosnej pierwszej połowy był najlepszym (słabym pośród fatalnych) ofensywnym pomocnikiem Milanu w tym meczu. I jak nie mówić, że się czepiliście jednego nazwiska, że nie macie argumentów, że piszecie zawsze, niezależnie od okoliczności?
Temu Milanowi brak dynamicznych skrzydłowych. Jest w kadrze trzech takich - Faraon, Saponara i Emanuelson - ale jeden nie gra albo jest kontuzjowany, a drugi marnuje się w obronie. Faraon wróci za pół roku. Zamiast tego na skrzydłach gra na zmianę trójka pomocników, z których dwóch zatraciło dynamikę przez przemęczenie i zły okres przygotowawczy, a trzeci nigdy demonem prędkości nie był. Nie sposób nie żałować Nianga, oddanie go przy takiej pozycji Allegriego (zwolnienie go to nie był kaprys) to był wyjątkowo kretyński ruch, nawet jak na Gallianiego. Oddać gracza uznawanego za prawoskrzydłowego, bo nie gramy skrzydłami, by dwa tygodnie później zmienić trenera i wrócić do skrzydeł. Chryste...
Mecz był dla Milanu kiepski. Na plus dla mnie tylko Rami, reszta przeciętnie lub słabo.
Nie winię nawet Bonery, on jest po prostu fatalny. Nie pojmuję, jak mógł się nim interesować Juventus, a przedłużyć z nim kontrakt Galliani. Przecież to kosmiczne absurdy.
Winię przede wszystkim Seedorfa, który wystawił taką defensywę mimo tego, że Bonera się do takiej gry nie nadaje. Skrzywdził Bonerę tak samo, jak krzywdzi Robinho wystawiając go do stałych fragmentów - o wiele lepiej rożne wykonują Emanuelson z Hondą, po jaką cholerę wykonuje je Robinho, który to robi fatalnie?
Odrębne słowo dla Emanuelsona - niezależnie od tego, że dziś zagrał lepiej niż ostatnio, to uważam, że klub go potrzebuje na już gdzie indziej. Na bokach wyżej cenię Abate (który jest trochę gorszy z tyłu, ale z tyłu daje dużo spokoju), a De Sciglio na obu pozycjach będzie tak samo dobry. Powiem więcej, moim zdaniem De Sciglio lepiej się prezentował na lewej stronie, choć sam twierdzi, że na prawej się czuje najlepiej.
Moim zdaniem Milan będzie mocniejszy z Abate i De Sciglio na bokach, Emanuelsonem na skrzydle, a Robinho lub Hondą na ławce. Zwłaszcza, gdy brak Balotelliego, El Shaarawy'ego i Taarabta.
Niestety, Milan Seedorfa to jedynie zlepek umiejętności pojedynczych graczy - jest lepszy od cienkich rywali, ale ile można jechać na samej motywacji? Super umotywowany Juventus Conte w pierwszym sezonie dołożył do tego jeszcze nowinki taktyczne, u Seedorfa taktyka jest niestety ograna - strefa, banalne podwajanie, po odbiorze piłka do przodu, a ofensywni niech coś wymyślą.
Smutną konstatacją jest to, że dzisiejszy Milan osłabia się w wyniku dość głupich decyzji trenera. Za kontry odpowiada trójka graczy pozbawionych z różnych względów dynamiki. Najszybszy (najbardziej zrywny) z nich gra na środku najczęściej. Wystawianie Hondy na skrzydle to zarzynanie jego potencjału. W obronie gra Bonera, który jest zwykłym sabotażystą. Rożne wykonuje dość często Robinho, który się do tego całkowicie nie nadaje.
A, zapomniałem. Zawieszenie Bonery to dodatkowy plus dzisiejszego meczu. Chłopak jest ciągnięty za uszy przez Seedorfa, wcześniej to robił Allegri, ale wreszcie nie będzie możliwości, by grał kosztem lepszych zawodników. Na Napoli zagra albo Zapata (wątpliwe, kontuzja) albo Mexes. Tak czy owak - nie będzie gorzej.
Więcej takich meczów Ramiego! Świetna gra.



