Okazywaliśmy mu wsparcie za każdym razem jak odpieprzył jakąś szopkę, przymykaliśmy oko na jego małpie machanie łapskami no ale sorka, jak ktoś nie chce grać w Liverpoolu i robi taki burdel wokół siebie okazując kompletny brak szacunku dla trenera, kolegów z drużyny, władz klubu i kibiców, że juz o jakiejkolwiek dawce profesjonalizmu nie wspominając no to przegina pałe. Liverpool to nie jest jakieś Wigan tu na szacunek i wsparcie trzeba sobie zasłużyć, a dobra gra to jego obowiązek, a nie przysługa.Szczególnie teraz gdy ma iście królewski kontrakt rozkapryszona gwiazdka.
Jeszcze 10 lat temu, za same plotki nigdzie i przez nikogo nie potwierdzone Gerrard miał przed chatą całodobowy koncert epitetów, a Benitez biedny sobie firme ochroniarską wynajął by go eskortowała z domu do Melwood, bo przed jego willą tez sie chłopaki zbierali za tą niejasna postawę w tej kwestii. Niech się Luis cieszy, że sie czasy zmieniły bo w latach 90-tych po takiej akcji jak w lecie by miał w Liverpoolu przesrane. Zresztą i tak spodziewam sie jego wytransferowania w lecie.
.



