Zapewne chciał spróbować czegoś innego. Opuszczając Sampdorię i Napoli zostawiał uporządkowane kluby, z którymi osiągał bardzo dobre wyniki. Nie chodziło o kasę, bo gdyby chciał podwyżki, De Laurentiis raczej by mu ją dał. Z pewnością przeliczył się na potencjale kadrowym Interu. Musi operać grę na zawodnikach klasy Kuzmanovicia czy Jonathana, gdzie w Napoli miał na tych pozycjach Maggio i Inlera. Zaryzykował wiele, może nawet więcej niż się spodziewał. Zwyczajnie nie ma wystarczającego materiału ludzkiego który poprawnie wypełni jego założenia taktyczne. Jestem pewien że nawet niemal 33-letni obecnie Maicon spisywałby się w obecnym schemacie o niebo lepiej od Jonathana bo to pozycja w sam raz dla niego.
Walter przyszedł bo wierzył w swój projekt i ja wciąż mu ufam. Musi tylko otrzymać odpowiednie wsparcie a zarząd zrozumieć, że dopóki do drużyny będą sprowadzane półśrodki typu Kuzmanovic, dopóty nie będzie mowy o powrocie do czołówki. Na szczęście dni Brancy w Interze zdają się dobiegac końca. Jego brak już sam w sobie będzie sporym wzmocnieniem. Ten sezon należy zatem zaliczyć (już trzeci ale co tam) do przejściowych. Nie wiem na którym miejscu wylądujemy na koniec rozgrywek. Już mnie to wiele nie interesuje. Czekam na zmiany.



