Kalu niestety będzie grał, bo tak wynika z tego co mówi Engel. Jedyne co mi się podobało w Wernerze, że nie uwalił się na żelazną jedenastkę. A co do Kalu, to na "piękne" dryblingi nie lićcie.
Jak ktoś mówi o emeryturze Franka, to go trochę nie rozumiem. Mistrzostwa świata same się zdobędą? Czy pan Rasiak wam je przybliży? Bo przecież Franek jest stary i nie ma fizycznych warunkówManumef pisze:Napastnicy: Franek powoli powinien myśleć o zakończeniu kariery... Kużba nie wiadomo jak będzie się spisywał, młody Brożek jeszcze nie jest tak odświadczony by go wystawiać w pierwszej jedenstce na europejskie puchary.
Manumef pisze:Lewa obrona: tutaj niestety trzeba poszukać piłkarza, gdyż Stolarczyk jest zbyt mało zdolny... A co z Dariuszem Dudką???
Z Dudką jest zamknięta sprawa. Sam mówił o Wiśle jakby się obraził, że go olała. Bardzo nam przykro
Gołoś będzie grał. W końcu w pewnym stopniu polonijna krew. Ale mam nadzieję, że jeśli nie będzie mu szło, to po paru meczach zobaczymy Sobola.
Problemem w tym momencie nie jest słaby skład personalny jak niektórzy próbują wmówić ("nie wiadomo jak będzie spisywał się Kuźba", "Stolarczyk mało zdolny", "Franek na emeryturę"). Naistotniejszy jest brak lidera. Już nie mówię o Szymku, tylko o 1/4 siły ofensywy, która pewnie pójdzie do Celitiku. Wyobrażacie sobie, że kto będzie rozprowadzał piłki? Cantoro? W poprzedniej rundzie udało mu się to zaledwie dwa razy. Gołoś? Ledwo wyszedł ze staczającej się Polonii, ledwo wyszedł z III ligi już ma dyrygować mistrzem Polski?
Za Wernera narzekaliśmy, że Kłos ustawiał całą grę dalekimi podaniami. No to teraz nikt nie będzie miał ich zbierać.
Nie mówię już o czymś takim jak skrzydła, bo to melodia przeszłości.
I to są powody, dla których LM jest nieosiągalna. A wy dalej twierdzcie, że ten a ten jest za słaby. Komuś po prostu brakło wizji, na szczęscie on odszedł. Ale pod względem ułożenia drużyny dalej nie widzę optymistycznie, bo zwyczajnie wyczerpaliśmy rynek i takiego lidera już nie ma w Polsce.
Podejrzewam, że gdyby w składzie znalazł się Błaszcz i Gołoś, to teraz nasza taktyka wyglądałaby: "Alleluja i do przodu". Ale, że na prawej zobaczymy cudownego dryblera, który przez ostatnie dwa lata zagrał niecały rok i wygryzł go ze składu Gorawski, to znowu zobaczymy jakieś cudowne rozwiązanie z użyciem Kłosa.



