Jedyne czego wypadałoby żałować, że w Liverpoolu postanowiono sobie zostawić furtkę w postaci Jerzego, gdy Reina się nie sprawdził. Powinni od razu pomyśleć o sprzedaży, kiedy Dudek był na ustach całej Europy i wycisnęliby więcej kasy. Najlepszym wyjściem byłaby wymiana Dudek za Reinę i dopłata ze strony Liverpoolu w wysokości 5mln ojro. W końcu mielibyśmy Polaka w HiszpaniiJerzy Dudek pisze:Zdaję sobie sprawę, że klub nie wydaje na bramkarza 8 mln euro, by potem posadzić go na ławce - mówi Jerzy Dudek o transferze Jose Reiny do Liverpoolu. Polak dodaje, że jest już zmęczony walką o miejsce w składzie i prawdopodobnie odejdzie z klubu
- Rozmawiałem w poniedziałek z trenerem Rafaelem Benitezem, który powiedział mi, że bardzo by chciał abym został w klubie, ale jeśli dostanę jakąś atrakcyjną ofertę, to mogę odejść - mówi Jerzy Dudek w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Dudek rozmawiał z Benitezem o przyjściu do klubu Jose Reiny, z którym w końcu uzgodniono warunki kontraktu.
Pytany o ten transfer bohater finału Ligi Mistrzów mówi: - Zdaję sobie sprawę, że klub nie wydaje na bramkarza 8 mln euro, by potem posadzić go na ławce.
- Wydawało mi się, że przekonałem już wszystkich w Liverpoolu do mojej wartości. Okazało się, że jednak nie do końca. Owszem, mógłbym po raz kolejny zakasać rękawy i starać się udowodnić moją wartość na treningach. Niewykluczone, że znów by mi się udało. Ale jestem już tym zmęczony - dodaje Dudek. - Poza tym, jak wiemy, jest to niezwykle ważny rok w historii naszego futbolu. Czekają nas ostatnie mecze w eliminacjach MŚ, a później prawdopodobnie sam mundial. Nie mogę więc ryzykować. Potrzebuje regularnych występów i komfortu psychicznego by jak najlepiej się przygotować.
- Szczerze mówiąc postawa działaczy trochę mnie zdenerwowała. Mogli przecież powiedzieć, że mają określone plany [co do Reiny - red.] i że mogę szukać sobie klubu
Dudek stwierdził w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", że na razie jest za wcześnie na rozmowę o szczegółach, o tym, gdzie miałby się przenieść.



