Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post autor: Salas11 » 08 lut 2014, 15:58

No cóż, dziś istniała tylko jedna drużyna. Niesamowitą przyjemność sprawia oglądanie Liverpoolu gdy gdy gra na najwyższych obrotach. Ta mieszanka rutyny z młodością daje niesamowity efekt. Suarez dziś "ledwie" asysta, ale bomba z dystansu w pierwszej połowie i wolny w samo okienko w drugiej... no po czymś takim poznaje się prawdziwy kunszt. Dla mnie Urugwajczyk to na ten moment top 3 napastników na świecie. Chwaliłem nieco wcześniej w innym temacie Sterlinga, gość ma nieprzeciętny talent i jeśli będzie się prawidłowo rozwijał, Anglia jak i LFC będą mieli z niego mnóstwo pożytku. Coutinho jakby przez sam fakt pojawienia się na Anfield stał się lepszym piłkarzem. Kapitalnie rozrzuca piłki, nie boi się pojedynków jeden na jeden. Dziś zagrał fantastyczny mecz. Gerrard klasa, nawet pomógł Arsenalowi strzelić bramkę honorową :P
Dużo bramek i dynamicznych akcji, choć wolałbym zlepić z tego jakieś 4:2 po bardziej wyrównanej grze, co nie zmienia faktu że The Reds na zwycięstwo i jego rozmiar w pełni zasłużyli. Żal było patrzeć na na niektórych graczy Arsenalu. Fatalny Ozil, słabiutki Mertesacker i kompletnie wyłączony z gry Giroud. Sfrustrowany Wilshere parę razy mocno się zagotował, widać że chłopak nie znosi przegrywać.
Częściej niż zwykle zdarza mi się oglądać Premier League i z wyjątkiem derbów Londynu z reguły są to mile spędzone dwie godziny. Choć liga nie jest już tak silna jak choćby 5-6 lat temu, wciąż nie brakuje jej jakości i potrafi cieszyć oko postronnego widza :)

Wróć do „Anglia”