Dzisiaj definitywnie przegraliśmy walkę o top4. Tracimy 9 punktów do Liverpoolu. The Reds tracą 6 punktów do lidera i w porównaniu z nami grają piłkę z innej bajki. Trzeba patrzeć realnie a nie tylko życzeniowo na problem. Nie prezentujemy nic co obligowałoby nas do tego żebyśmy mogli marzyć o dołączeniu do czołówki. Marzenia o LM są bardziej poparte wiarą w historię zespołu i tego co było a nie stanem faktycznym. Popatrzmy prawdzie w oczy. Nasze miejsce w tabeli jest w tej chwili obok Newcastle, Southamptonu i Swansea, co gorsza nie wyglądamy wcale lepiej od tych ekip.
Czas zejść na ziemię, ten człowiek nie ma pojęcia co robi w tym klubie robiąc krzywdę MU, kibicom i sobie. Tu naprawdę nie ma co zwalać winy tylko na graczy i bronić Moyesa. Drużyny z dołu tabeli są w stanie grać lepszą piłkę od nas. Jedyne na co nas stać to walenie piłki w pole karne ze skrzydła, w dodatku bez żadnych wypracowanych schematów. Po co to ciągnąć? Trener nie potrafi natchnąć zespołu, drużyna w niego nie wierzy, nie wierzy też w siebie. Old Trafford, które było przez lata twierdzą teraz stało się burdelem. Moyes miał czas od lipca żeby przejąć mistrza Anglii, kontynuować jego tradycje i pokazać swój pomysł na ten zespół. No i pokazuje.



