Jedna sprawa gdyby ten dziad miał odrobinę honoru to by sam odszedł. O reszcie nie ma co pisać wszystko toczy się jak przewidywałem już w Grudniu. Już było widać, że gośc się nie nadaje i trzeba było go pogonić by ratować ten sezon. Skoro ja w klapkach sprzed kompa mogłem to przewidzieć to tym bardziej mógł to zrobić zarząd. Ale pewnie Fergiemu trudno było przyznać się do błędu, ot zawsze człowiekowi to przychodzi najtrudniej.
Szczerze mówiąc nigdy nie rozumiałem tych porównań do Fergusona i niektórych wpisów, że jakbyśmy byli w latach 80-tych to byśmy zwalaniali Fergusona. Dla mnie te porównanie było kompletnie absurdalne. Po pierwsze inne czasy, po drugei nikt z nas nie oglądał tamtego zespołu i nie śledził losów klubu. Ot kiedyś na weszło było fajny tekst o tym jak Fergie rok po roku przbudował zespół dokupywał po dwóch graczy, jak wyżej wspomniałem to były inne czasy nikt wówczas w okienku nie mógł sobie sprowadzić 5-6 gośći za gruby hajs tylko trzeba było to robić stopniowo i to czynił Fergie. No i najważniejsze Ferguson obejmował zespół który od 19 lat nie zrobił majstra. Klub miał ambicje na które nikt nie potrafił go wznieść. A Moyes obejmował zespół który wygrał ligę z 10 punktami wygrał ligę. Kompletnie inny świat inna sprawa i tylko życzeniowym był nazwał myślenie, że no trzeba mu dać czas jak Fergiemu a zrobi to samo.
Czas to mógł dostać Rodegers w Liverpoolu. O to jest dobre porównanie do sytuacji United sprzed 19 lat, podobnie LFC od kilkunastu lat nie wygrał majstra, więc zatrudniając gościa można było nie oczekiwać od razu wyników, tylko dać czas na wprowadzenie filozofii. Ale też pod pewnymy warunkami już w pierwszym sezonie musiał być widoczny jakiś postęp. Przecież nawet Kinga Kenny'ego pogoniono jak jego pomysł nie rokował. Rodegers już w pierwszym sezonie pokazał, że zna sie na robocie i po prostu potrzebuje czasu. I zapewne tak samo było w latach 80-tych w sytuacji Fergiego.
Żeby pisać, że Moyesowi trzeba czasu musiałby dać jakiekolwiek podstawy. Jakiekolwiek. Nawet nie chodzi o miejsce w tabeli, ale o filozife, koncept, pomysł na zespół. On zawiódł na KAŻDYM POLU. Transferowym czy piłkarskim.
Przyjęło się ogólnie w świecie piłkarskim, że Prezesi za szybko zwalaniają trenerów, nie dają im czasu i ze to jest patologia i my chcielibyśmy być inni. Ale na Boga nie można przesadzać w drugę stronę i na siłę trzymać kogoś kto się nie nadaje w imię tego, zeby być innym. Odpadliśmy w Puchare Ligi z sprzed ostatnim wówczas zespołem w lidze, teraz remisujemy z ostatnim. Po drodze było jeszcze parę kompromitacji co jeszcze musi się stać by gościa pogoniono? Przecież to jest KATASTROFA. Zespół który wygrywa ligę z przewagą 10 pkt nagle jest do ogrania dla każdego. To tak jakby nie wiem np. Everton za czasów pracy Moyes'a był na ostatnim miejscu w tabeli z około ja wiem powiedzmy 15 pkt straty do miejsca bezpiecznego. Nawet w Evertonie sądzę, żeby się zastanowiono nad zmianą trenera.
Ale w sumie teraz to już i tak beznaczenia kto dokończy ten sezon. Jest on stracony. Chyba tylko sam Fergie mógłby z tego jeszcze wyciągnąć czwórkę. 9 pkt. do tak grającego LFC to chyba nie realne do odrobienia bez niego. Ale w sumie teraz sobie pomyślałem, że można spróbować. Nic nie tracimy. Jedno jest dla mnie jasne, że jak on to dokończy to czwórki nie będzie. (Chociaż chciałbym w Maju to odszekać). Uderzyć np. do Heynckesa może by się skusił o albo Hiddinka. Obaj niby zakończyli karierę trenerską, ale jakby się im posmarowało to może by się skusili na parę miechów. Jasny cel czwórka, dla wszystkich trenera, składu, efekt nowej miotły, ja bym spróbował. A w lecie ktoś nowy. A jeśli nie i ona dokończyć sezon to JUŻ trzeba szukać następcy. Już robić podchody pod np. Kloppa i go męczyć dzień i noc. Jak ktoś jeszcze w klubie myśli o daniu Moyesow kolejnego sezonu to ja nie mam słów.



