Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 09 lut 2014, 21:58

I zapewne tak samo było w latach 80-tych w sytuacji Fergiego
Nie było. Był czas kiedy wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku, a później graliśmy żenująco i zrobilismy kilka kroków wstecz. To tytułem sprostowania, bo sam fanem MOyesa nigdy nie byłem i raczej nie będę. Nic nowego po tym meczu się nie dowiedzieliśmy, więc nie będę się powtarzał :)

A i jeszcze jedno - Chelsea :mrgreen: Był czas kiedy przez kilka meczów z rzędu na SB sędziowie nas notorycznie dymali. Jeśli ktoś tego nie chce pamiętać, to faktycznie nie ma o czym dyskutować.

Wróć do „Anglia”