Arsenal ponad połowę sezonu gra ponad oczekiwania i o ile uda się utrzymać taką dyspozycję do końca, to kto wie... Jak dla mnie się nie uda, mamy zbyt wąską kardę.
Chelsea jest gorsza niż sądziłem że będą, ale niesamowicie regularna i swój określony wynik na pewno osiągną.
City? Najmocniejszy zespól tego sezonu, ale zalicza za dużo wpadek ze słabiakami. Jeśli nie zostaną mistrzem, to tylko i wyłącznie na własne życzenie.
Resumując, widzę Chelsea mistrzem tylko wtedy, jeśli Arsenal spuchnie a City nie przestanie wtapiać z cieniasami. Przy czym to pierwsze wydaje się być bardziej niż pewne, zaś tego drugiego również nie można wykluczyć.



