Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22805
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3406

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: seba82 » 10 lut 2014, 12:37

DDK pisze:cieżko tak na oko, ale powiedzmy że mniej więcej tak:
rano musli (jakies 80-100g) z mlekiem (300ml?). Na drugie śniadanie różnie, najczęsciej z 3 kanapki z serem i szynką. Na obiad zazwyczaj jakieś mięso z ziemniakami ale ile to nie mam pojęcia, mógłbym ewentualnie zdjęcie zrobić :P Na podwieczorek też różnie, jak mam trening to banan albo 2 po treningu. Jak nie to też jakieś kanapki, rzadko jogurt pitny. Wieczorem czasami jajecznica z 3 jajek z chlebem, albo standardowo z 4-5 kanapek z serem, szynką.
Czasami zjem jakiegoś śledzia na kolacje. A obiad to różnie, najczęściej mieśo, ale min. raz w tygodniu ryba, czasami jakis makaron.

Teraz jeszcze ze zwykłego czarnego chleba przerzucam się na pełnoziarnisty(?), i staram się tą kolacje jeść jeszcze wcześniej. Największy problem mam, że jak chodzę spać 1-2 to powinienem jeść np. 22. A czesto wychodzę z domu o 19 i wracam o 23:30-24, to co wtedy?
A no i do tego dochodzi z 5-6 herbat codziennie (z małą ilością soku i 1 słodzikiem) i woda mineralna. Raz na tydzien może jakiś energetyk, pepsi czy inne słodkie gówno i to w zasadzie tyle.
zmień musli na płatki owsiane górskie, musli strasznie dosładzają w sklepach, do płatków zamiast cukru wrzuć parę rodzynek,nie napisałeś ile % mleko (najlepiej 1,5 %).
Na drugie śniadanie możesz jeść kanapki z pełnoziarnistego pieczywa z jajkiem na twardo,serem, wędliny tylko te droższe , bo naszpikowane chemią są niemiłosiernie, warzywa w każdym posiłku oprócz przed-treningowym.Warzywa chronią organizm przed zakwaszeniem.
Pieczywo pełnoziarniste tak, ciemne nie- jest to białe pieczywo zabarwione karmelem.
Do drugiego śniadania dodaj zamiast jednej kanapki kefir naturalny lub jogurt naturalny ( tylko nie 0%, zamiast tłuszczu z żywymi bakteriami, tona cukru i żadnych prozdrowotnych wartości, witaminy i bakterie są w tłuszczu), serek wiejski.
Herbaty dużo pijesz, oby nie czarnej, ma więcej kofeiny niż kawa, najlepiej zielona, czerwona tylko bez cukru,cukier zabija właściwości polifenoli.Można przywyknąć do gorzkiej herbaty, sam taką piję.

Ziemniaki raczej zastąp kaszą gryczaną, jęczmienną, kuskus,ryż brązowy, od czasu do czasu ziemniaki nie są złe ,ale lepsze kasze. Ryż jak biały wolisz to tylko z napisem Paraboiled, ten zwykły podczas oczyszczania zostaje pozbawiony wszelkich wartości odżywczych, więc po co go jeść.
Obiady gotuje żona więc mięso jakie jest, ale 3 razy w tyg. gotuję sobie rybę, resztę robie pod siebie.
Kolacja w Twoim przypadku...serek wiejski ze szczypiorkiem,pół kostki twarogu półtłustego , jajka, bez chleba, żadnych węgli na noc, warzywa możesz dodać. Godzinę przed snem jak zjesz to będzie dobrze.

Ogranicz węglowodany na rzecz białka jak chcesz zacząć tracić na wadze. Nie widzę w twoim menu antyoksydantów : zielona herbata, grejpfruity, kakao ciemne o niskiej zawarto tłuszczu, brokuły, siemię lniane itd.
Te energetyki i słodkie napoje jak od czasu do czasu to okej, choć z energetyków bym całkowicie zrezygnował.
zmiany w diecie przeprowadzaj pomału by organizm szoku nie doznał, bo można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc, 2 tyg to czas optymalny na całkowite przyzwyczajenie organizmu to zmiany pełnej diety. Musisz obserwować organizm, codzienne picie mleka też odradzam, organizm ludzki od bodajże 4 roku życia przestaje trawić laktozę.
Krowa ma podpuszczkę gruczoł odpowiedzialny za rozkład laktozy, a mleko cielaki piją żeby im rogi i kopyta rosły ;P.
Wszystko z umiarem należy traktować, szczególnie jeśli chodzi o dietę.

Wróć do „Hyde Park”