Fani uderzyli we mnie, gdy zaczynałem grać dobrze. Jednak jest to zjawisko do którego trzeba się przyzwyczaić, szczególnie, gdy gra drużyny jest daleka od oczekiwań. Moja praca na boisku często jest niedoceniana. Nie jestem typem zawodnika, który przejdzie trzech czy czterech rywali i uderzy piłkę w samo okienko bramki lub graczem, który wściekle atakuje przeciwnika, jak Roy Keane.
Szkoda że go nie zapytali jakim typem piłkarza jest



