Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: MGiggs » 13 lut 2014, 14:09

Arsenal jak to zwykle z nami-pełna panika.Nie rozumiem, na nas w ostatnich latach z wiekszym zębem wychodzi 19 ekip ligi oprócz Kanonierów, w tamtym sezonie nie wygrali meczu gdzie ekipa była po baletach a teraz nie wygrali meczu z prześmiesznym obecnie klubem jakim jesteśmy.
Dobrze się broniliśmy? Nie powiedziałbym bo Vidic do 60 minuty był koszmarny, na szczęscie żabojad w ataku Arsenalu to lepszy średniak.Fatalnie zagrał Cazorla którego ośmieszł Small(dla mnie MOTD).Ozila do 60 minuty nie było na boisku, ma facet opanowaną do perfekcji sztuke znikania, pozniej zrobił 1 akcje z Cazorlą coś tam poklepał i tyle. Przod Arsenalu zagrał slabo więc nie wiem za co mam chwalić MU, jak Arsenal wyszedł z jajami i walka jak chocby Norwich z nami to by lekko wygrali.Fakt ze Rio zagrał dobry mecz malo go było widac i miał malo ciezkiej pracy świadczy o poziomie ataku Arsenalu.

U nas poza DDG i Smallem ciężko kogoś pochwalić.Chwalenie Cleverleya za coś wiecej niż walke i staranie się mija się z celem, facet zanotowal takie 2-3 straty zę nie szło uwierzyć,szczegolnie w 2 polowie majac 3 godziny czasu wpierdolił sie w Artete.Nie mówiąć że w 1 połowie 2 debilnymi stratami uruchomił dobrze zapowiadające się kontry.Carrick lepiej bo bez takich debilnych strat choć też słabo.Tutaj należy dodać jak paskudnie zagrali kanonierzy w ofensywie.

Nie ma sie co cieszyć wynikiem,Liverpool odjechał na 11 punktów.Nic za Moyesa dobrego nas nie spotka.150 mln? Który normalny gracz zechce uczestniczyć w tym cyrku?Mata przyszedł ale powoli chyba klnie jak widzi w jakim syfie przychodzi mu grać.

Za Fergusona meczyk byłby spokojnie z palcem w tyłku wygrany, wiem ze to gdybanie ale widać jak na tacy jak Moyes rozpierdolił piłkarsko i mentalnie tą ekipe

Najbardziej wk...... duet Rooney-RVP, ta para nie istnieje za Moyesa. za SIR było kosmos lepiej, przez 3 mecze grajac po 90 min wymienili chyba ze 15 podan- jakiś zart.RVP jest bez formy ale ostatnio strzelał,wczoraj zagrał jak Czicza. Roo wczoraj poza 1 podaniem wyglądał jak na MS2010. Roo w formie jest geniuszem, Roo bez formy jest tak zenujacy jak wczoraj.Prosiło się Zmienic go na Januzaja i wymieniec pozycje z Matą- ale nie... po co.

Wróć do „Anglia”