No i jest niespodzianka. Ter Mors ze złotem a nie Wust.
Medalu Bachledy nie ma, ale jak w drużynówce dopisze losowanie to można powalczyć. Wystarczy popatrzeć na pierwszą "15". W niej w zasadzie tylko Holenderki, Rosjanki i Polki. Holenderki poza zasięgiem, z Rosją idzie powalczyć, Amerykanki ewidentnie bez formy. Szanse na blachę są.
Szkoda trochę Słowaków bo Laco bronił jak opętany ale w karnych bez szans. Amerykanie rozstrzelali Słoweńców i wygrali grupę. Dziś czekam na mecz Finów z Kanadą.
A biathlon przełożony na jutro.



