Tak, uwazam ze jako zespol bronili slabiutko. Natomiast mieli w bramce Fabiana ktory wygrał mecz. Tylko ze Fabian nie ma nic wspolnego z gra obronna zespolu.joedoe pisze:.
No i na koniec - Arsenal nieudolnie się bronił, Liverpool wchodził jak w masło, a wynik końcowy brzmi 2:1. Naprawdę uważasz, że nieudolnie się bronili ?
Jesli rywal na twoim boisku tworzy tyle czystych sytuacji na gola, ale przede wszystkim patrz jak do tych sytuacji dochodzili, pilki z drugiej linii miedzy srodkowych obroncow(!!) - to znaczy ze obrona zagrala kiepsko. Bardzo kiepsko. Broniac sie 10 na wlasnej polowie dopuszczac do takich podan nie wystawia dobrej notki nikomu. Gdyby po 5 minutach LFC prowadzil 0-2 mialbys pretensje do kogos? Ale taka jest pilka. Nie trafili byl remis. Ja nie oceniam wyniku ale gre druzyny. I wg mnie LFC byl zespolem lepszym. To nie tenis, gdzie slabszy praktycznie nigdy nie ma szans na wygraną.



