Masa sytuacji? Co ty pieprzysz? Może strzały zza pola karnego w środek bramki, albo nad bramką za dogodną sytuacje? Coś się pozmieniało. Liverpool grał lepiej od momentu strzelenia bramki, ale to raczej nie dziwne, bo gonili wynik. O tym, że Ozil mógł strzelić na 3:0, albo później Cazorla na 3:1 to nie napiszesz, bo to już nie jest sytuacja.FRYDERYK SZOPEN pisze:Przez 80 minut Liverpool byl zespolem lepszym, stworzyl cala mase sytuacji, nie wiem, chyba zmarnowali z 5 setek, plus nieodgwizdany ewidentny karny.
Ogólnie to Liverpool miał więcej okazji na strzelenie gola, ale byli nieskuteczni. Ty natomiast starasz się udowodnić, ze broniliśmy się cały mecz jak druzyna z dołu tabeli i fartownie strzeliliśmy 2 bramki (jeszcze może po 2 sytuacjach).
Karny na Suarezie był, a zaraz była następna sytuacja, gdzie Ozil padł w polu karnym LFC tylko realizator nie pokazał powtórki. Później Skrtel zrobił nakładkę Cazorli, ale oczywiście tam karnego nie powinno pewnie być.



