Jestes za bardzo rozpalony. Woda mineralna dobrze dziala na zbyt duze podniecenie.Ja wiem ze posucha i bieda w gablocie. Ale staraj sie panowac nad emocjami. Mozesz trzepac konia, nikt ci tego nie zabrania, nad wielkim meczem Arsenalu, tyle ze takowego nie bylo.
Oceniam mecz i to co widzialem. Tak, LFC byl lepszy, a gra obronna Arsenalu byla slaba.
Nie porownuj sytuacji na Cazorli ( tam byl karny), czy kartki dla Gerrarda, bo przy prawidlowej decyzji z karnym na 2-2 mecz wygladalby juz inaczej, i Liverpool nie siedzialby na polowie Arsnelu zostawiajac im gre w kontrze 1 na 1. Wiec niewiadomo czy wogole takie wydarzenia mialby miejsce. A w zasadzie wiadomo. Przy ewentualnym golu na 2-2 Liverpool zagryglowaly sie na wlasnej polowie.I tyle bys zobaczyl Cazorle i Gerrarda. To jest jak historia z Resenbrinkiem, o ile wiesz do czego piję.



