Sanogo zagrał o tyle fajnie, że ułatwił grę Mesutowi. Wiązał ładnie parę stoperów, co stwarzało więcej miejsca skrzydłowym, dodatkowo pochwalić go trzeba za grę defensywną. Moim zdaniem Giroud gra w obronie najgorszą kupę jaką można sobie wyobrazić - dużo biega i próbuje presować w momencie, kiedy cała drużyna stoi i wyczekuje. W efekcie przeciwnik szybko go wyklepuje i obrońcy mają swobodę w rozegraniu. Sanogo przez wiązanie stoperów wyeliminował tą możliwość przeciwnikowi.
Nie wiem jak wy, ale ja uważam też, że Monreal zagrał chyba swój najlepszy mecz w tym sezonie. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.



