Chłopaki Ci dobrze radzą, z dietami robi się na dwa sposoby.cruel pisze:Ja jem glownie bialko od wrzesnia 2012r, przez rok ze 105kg zszedlem do 92kg, do tego fizycznie nigdy sie nie czulem lepiej. Problem w tym ze od 1.5msc czuje sie jak scierwo: otumaniony, slabo mi sie mysli, tak jakby ktos mnie w srodku nocy wybudzil - i szukam przyczyn, bo juz powoli w pracy mi wydajnosc z tego powodu spaca, zastanawiam sie czy to co jem moze miec zwiazek. Jezdze na rowerze, chodze na silke, nie upijam sie czesto, wiec reszta chyba ok...
Po to są wzory do obliczania zapotrzebowania, żeby wiedzieć ile organizm może bez skutków ubocznych przerobić. Na obliczonej diecie takie rzeczy nie powinny się zdarzyć.
Drugi sposób (jak Ci się nie chce liczyć i ważyć żarcia) to po prostu co jakiś czas "pozwolić sobie ". 5 dni trzymasz dietę, w weekend odpuść organizmowi (bez przesady
Kolejna rzecz jaka przychodzi mi na myśl to przetrenowanie. Może tu jest problem.
Zrób sobie przerwę w diecie i treningach. Niech organizm odpocznie.
Narzucanie sobie diety ot tak,"bo ja chodzę na siłownię, lub czytałem że tak jest zdrowo " w dłuższym okresie czasu może zaszkodzić,jeśli jest to dieta nie przemyslana i obliczona pod kątem własnego organizmu.
Jeśli zdecydujesz się troszkę odpuścić z dietą i treningiem to też nie oczekuj szybkich efektów.Organizm adaptuje dietę około 2 tyg. więc i w drugą stronę dojście do siebie powinno trwać.



