Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 21 lut 2014, 23:19

Peter Schmeichel rzekł kiedyś
[...]but you have to define what a great player is. For me, it is a player who has a bottom level that means his worst performance is not noticed.
Ja się z tym zgadzam w 100% i jednocześnie twierdzę, że Wazza zdecydowanie nie zalicza się do takich. Jak mu nie idzie, to jest obraz nędzy i rozpaczy - problemy z przyjęciem piłki, czy prostym podaniem. Ta jego wola wolka również jest przereklamowana. Tzn. kiedy drużynie idzie, to i on pokazuje, że się stara, ale zdecydowanie gorzej jest, jeśli zespół jest w dołku.

Fatalna wiadomość. Nie dość, że nowy kontrakt, nie dość, że będę musiał oglądać jego michę jeszcze przez wiele najbliższych lat, to jeszcze kończymy pewien etap w historii tego klubu. Osobiście byłem dumny, że United stawia od lat na drużynę i pokazuje, że to ona jest najważniejsza, a nie gwiazdy.

Wróć do „Anglia”