Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7172
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bassu » 23 lut 2014, 10:59

Ciężko się momentami oglądało wczoraj ten zespół, który nadal nie wyleczył się z kopania piłki na pałę do przodu. Trzeba jednak oddać, że były zalążki gry kombinacyjnej. Szczególnie na pochwałę zasługuję tutaj Fellaini, który wypracował sobie 2 sytuacje strzeleckie. Mecz można równo podzielić na pierwszą połowę, gdzie nie było nic godnego uwagi i oglądaliśmy United z tego sezonu oraz drugą, gdzie już pewne mechanizmy się załączyły. Zagraliśmy według mnie najsilniejsza 11 jaką mamy na tą chwilę i mam nadzieję, że już z kontuzjami koniec jeśli chodzi o ten sezon. Środek Rio-Vidic zaprezentował się bez większych zastrzeżeń. Grają wolniej, ale za to myślą na boisku i nie mają głupich strat. Szczególnie Rio, który wychodził z piłką do środka boiska i jak nie miał komu podać to nie kopał do przodu, tylko podawał krótko do któregoś rozgrywającego. Cieszę się także, z dyspozycji Evry, który jak za starych czasów straszył swoimi zejściami w pole karne przeciwnika (i wywalczył karnego). Przydałoby się żeby Smailing wziął od niego parę lekcji, bo ewidentnie nie radzi sobie z graniem do przodu. Z takim rywalem rok temu wygralibyśmy wyżej, ale nie ma co klepać tego jak mantrę tylko pochwalić zespół że w końcu stwarzał sobie sytuacje bramkowe. Czekam na LM i brak Youngów w wyjściowej 11. Zawodnicy chyba wiedzą, że czas się przebudzić bo mówi się o cięciach pensji. Rooney swój kontrakt przypieczętował piękną bramką, czas na innych.

Wróć do „Anglia”