Ale po co i tak wszyscy (internetowi rozkminiacze) wszystko wiedząbartbuks pisze:Myslałem, że odniesiesz się do wczorajszej sytuacji
Nic ponad to co powszechnie wiadomo, pisał nie będę z oczywistych względów. Zresztą: "what happens in Vegas, stays in Vegas"
Dziwi mnie tylko, że wobec prawdopodobnie najważniejszych wydarzeń XXI wieku (które dzieją się tuż przy naszej granicy) osoby nie zaangażowane w sprawy Legii, nie związane z nią, ani nawet nie zainteresowane Ekstraklasą (kibice np. Arsenalu albo Barcelony), wypowiadają się w temacie i jest to dla nich tak intrygujące wydarzenie.
W czasach przed fejsikiem było by avanti i ewentualnie opisy w zinach za parę tygodni, ot tyle, bo o czym tu gadać? Paru kolesi usilnie prosiło się o wpierdol i go dostało. Tyle. No jeszcze piękna oprawa, dobrze wykonana, ze słusznym przekazem. Koniec pieśni


