Ogólnie na siłownie raczej chodziłem z przyjemności, bo lubie ćwiczyć. Teraz jeśli tylko uda się ogarnać fundusze to może coś porzadniej poćwicze, ale to własnie tak żeby się wyrzeźbić i żeby przydało się to na treningach, a nie żeby pompować na maksa.
Jak ćwiczyłem te pół roku (tylko to był taki trening że chodziłem wtedy kiedy mi sie chcialo i ćwiczylem to co mi sie chciało, strasznie nieregularnie) to doszedłem że wziałem 80kg na klate przy mojej wadze 76kg. Ogólnie chciałbym być w takiej formie, zeby móc podnosić własną wagę, ale to nie jest priorytetem. Wolę być zwinny, szybki i silny, niż bardzo silny ale wolny



