Świetne spotkanie na Emirates. Everton zaczął klepaninę, potem my przejęliśmy inicjatywę, strzeliliśmy fajną bramkę i naciskaliśmy. Everton jednak nie pozostawał dłużny i swoje szanse miał, świetny ćwierćfinał mamy.
Kilka uwag to szkoda, że Flamini zarobił kartkę, potem nie mógł efektywnie zatrzymać kogoś tam kto wbiegał w pole karne po czym padła bramka. Często też podajemy w środek pola do nikogo i gubimy piłkę. Świetnie dzisiaj Ox i Cazorla. Są spore szanse na awans, byleby to utrzymać i szybko coś strzelić, może się uda.
Aha - ten bramkarz Joel to jakiś Almunia czy Fabian z dawnych lat chyba. Miło by było to wykorzystać, więc fajnie, że próbujemy strzałów z dystansu.



