Przy pięknym strzale Raula Garcii też Essien nic nie zrobił żeby odebrać piłkę wrzucającemu na przewrotkę (nie wiem kto to był? ) tak więc połowa w jego wykonaniu żenująca. Milan przeważa, Atleti strzela. Małe de ja vu z meczu z Juvemete pisze:Nie widziałem drugiej bramki, ale ponoć Essien
Tu się nie zgodzęEnJoy pisze:strzał życia jak Tevez


