Generalnie nie chcę uczestniczyć w dyskusji, ale doprawdy jeszcze kogoś bawi argument o boisku? Jedna wygrana w sześciu meczach z Kopenhagą, remis w Danii i u siebie z Galatą to mało? Bo jak słyszę żale kibiców Juve o brak awansu to brzmi jakby zdobyli 12 punktów (jak Napli np.) i faktycznie pogoda pozbawiła ich awansu. Tymczasem cała faza grupowa w wykonaniu Juve była kiepska, sporo goli po karnych itp. Nie chcę prowokować, ale naprawdę w tym przypadku trzeba schować dumę do kieszeni.Tomusmc pisze:Już nie będę mówił o boisku na którym nawet Widzew mógłby wygrać z Realem bo to był mecz kto strzeli bramkę to przechodzi. Zapewne nie oglądałeś lub widziałeś powtórki więc nie ma po co rozmawiać. Wolę Juve, które powalczy z LE (chociaż tego nie jestem pewien) niż Milan, który dostaje piątkę w dwumeczu jako jedyny reprezentant Włoch
PS. Widzew nie wygrałby z Realem w jakichkolwiek warunkach.
To, że Milan dostał piątkę jako JEDYNY reprezentant Włoch jest zaslugą odpadającego Juve chociażby,.



