W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów Arsene Wenger mógł posadzić na ławce rezerwowych sześciu piłkarzy zamiast siedmiu, ponieważ nikt nie zauważył, że Ryo Miyaichi nie mógł wystąpić w tym meczu z powodu błędu administracyjnego.
Miyaichi poleciał z drużyną Arsenalu do Monachium, ale przed spotkaniem okazało się, że piłkarz nie może zagrać, bo nie wpisano go na listę piłkarzy zgłoszonych do rozgrywek. W klubie sądzono, że zawodnik jest na liście rezerwowej dla graczy poniżej 21. roku życia, którzy są w zespole od trzech lat lub dłużej.
Ale japoński skrzydłowy był wypożyczony do Wigan, Boltonu i Feyenoordu i z tego powodu nie spędził w Arsenalu wymaganego przepisami okresu. Właśnie dlatego nie mógł zostać wpisany na listę rezerwową. Wcześniej Myiaichiego usunięto z listy zgłoszonych do Ligi Mistrzów, ponieważ w styczniowym oknie transferowym do klubu sprowadzono Kima Kaellstroema. Co najlepsze, tuż po przyjściu do londyńskiej drużyny szwedzki piłkarz doznał urazu i Arsene Wenger nie może z niego na razie korzystać…



