Najważniejszy jest awans i to się liczy. Wszyscy kibice Arsenalu napinali się rok temu, że jak będą mieli okazję to następnym razem zniszczą Bayern. A i co się stało w tym roku? Tak naprawdę w tym sezonie wyszło jeszcze gorzej dla Arsenalu ponieważ przegrali dwumecz 1:3, a rok temu było 3:3.
Bayern kontrolował w rewanżu całe 90 minut.
Wenger pierdziel chrzani o tej czerwonej kartce, która się należała a Bayern nie strzelił dwóch karnych.
No i ta bramka Podolskiego dość kontrowersyjna, ale o tym już nie powie, lecz gdyby to taką brameczkę strzelił Bayern to płakałby tak samo jak za tą czerwoną kartką.
Moim zdaniem Wenger się już starzeje i czeka go niedługo podobny los jak Fergusona.
Brawo za awans dla Bayernu i powodzenia ćwierćfinale.



