Kolejny prztyczek w stronę Allegriego,ale zamiast co konferencję wspominać jaki to zespół fizycznie był wykończony, pora chyba coś z tym zrobić. Poza tym reżim treningowy został zmieniony, więc nie na miejscu po takim czasie jest zwalanie winy na Allegriego, blamaz z Atletico to też jego wina"Metoda kija i marchewki? Kij był stosowany wcześniej. Zastałem zespół wyeksploatowany i fizycznie i psychicznie do granic. Parma? To będzie ciężki mecz. Musimy szanować uczucia fanów."
Tego typu plotki chodziły już wcześniej, niestety bez swego rodzaju wybuchu lub rewolucji raczej się nie obejdzie aby ten bajzel zaczął przypominać cechy mentalne dawnego Milanu, o sportowych nie wspominam bo do tego cała droga mleczna do pokonania.Według La Gazzetta dello Sport niektórzy zawodnicy (głównie włoscy) nie akceptują metod oraz wyborów nowego szkoleniowca tej drużyny Clarence'a Seedorfa. Mówi się także na temat otwartej niechęci części piłkarzy wobec Mario Balotellego. LGdS sugeruje ponadto, iż problem dotknął również samego Adriano Gallianiego, który nie pozostał obojętny na protest kibiców z Curva Sud, którzy w swoim liście oszczędzili gorzkich słów Holendrowi, przenosząc swoją całą złość na dyrektora generalnego rossonerich. Ciśnienie rośnie z każdą porażką, czy będzie wybuch?
http://www.football-italia.net/46505/it-wasnt-me



