6 spotkań i 15 bramek do wyrównania rekordu. W tym 2 ciężkie jak jasny gwint. Czyli tak na prawdę 4 mecze w których The Reds muszą być bezlitośni, żeby dobić do 103. Różne cuda w piłce już były.
Nie wiem dlaczego ale przeczuwam że City na Anfield dostanie po dupie. Mam nadzieję i liczę na zemstę Sterlinga za tego spalonego z Etihad.



