Re: FMy

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26643
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6624

Re: FMy

Post autor: Boromir » 31 mar 2014, 21:49

Przeglądając sobie w zeszłym tygodniu z nudów internety niechcący wpadłem na cmrev i wpadłem. Nie grałem w FM z rok czasu i mnie trafiło, więc prędko zamówiłem najnowszą wersję. Dzisiaj przyszła.

Szybki download polskich niższych lig, logopacki i inne pierdoły, można grać. Wchodzę w taktykę. Mój ostatni FM to wersja 2012, a tam były jeszcze suwaki. Teraz patrzę, kreator niby ten sam, ale zamiast tych suwaków jakieś opcje do wyboru, na dodatek te które się wykluczają są usuwane (a przecież w starszych wersjach gra środkiem i szerokie pole gry to był jeden z najlepszych pomysłów). Asystent sam wybiera nam najlepsze role dla danych piłkarzy, normalnie bajka. W treningu też żadnych suwaków, albo taktyka, albo defensywa, albo inny aspekt - czyste minimum.

No to jadę ze swoją ulubioną taksą 4-3-3, szybkie, bezpośrednie kontry, cofnięta linia obrony, dwóch defensywnych pomocników, pressing i ścisłe krycie - system, który działał u mnie zawsze i wszędzie. Uwielbiałem patrzeć, jak rywal bezradnie gra piłką w szerz bo przez moje zasieki ni cholery nie da się przycisnąć po czym jeden z moich wilków odbiera mu piłkę i rura do napadziora, dwa podania i piłka w siatce.

A tu dupa, ustawienia te same co zawsze, a ja się patrzę a posiadanie piłki 70% (przy mentalności kontratak), rywal prostopadłym podaniem wchodzi jak w masło w moich obrońców, którzy ustawiają się na 40 metrze, dramat. Aż z początku sprawdziłem którzy to moi bo nie mogłem uwierzyć.

Gra w obronie w tej grze jest dramatyczna. Co z tego, że strzelam najwięcej bramek w lidze jak co mecz tracę ich 2, czasem 3. Bilans bramkowy 70-50. Ja nienawidzę tracić bramek. Drugą sprawą jest fakt, że gram falami. Cztery, pięć meczów totalna miazga z przeciwnika, wyniki po 5-2, 4-1 żeby w następnych trzech nie zdobyć punktu. Pierwszy sezon zakończyłem na czwartym miejscu notując w końcówce trzy porażki z rzędu, które pozbawiły mnie awansu. Bramkarze tragiczni, popełniają kiksy, źle wychodzą do dośrodkowań. Stałe fragmenty gry zabójcze. I te przeklęte podania za obrońców, przecież to śmieszne. Nie mam w ogóle pomysłu jak to naprawić. Tłumaczę to sobie tym, że to II liga zachodnia, a więc poziom marny.

Wkurzam się niesamowicie, ale i tak straciłem przy tej grze cały dzień :mrgreen:

Wróć do „Hyde Park”