Jestem zaskoczony konsekwencją i wolą walki. Taktycznie Moyes zrobił to co mógł zrobić. Widać, że znacznie lepiej się czuje murując i kontrując niż prowadząc grę. Nasza filozofia przecież zbytnio nie odbiegała od tego co gramy zwykle, wiele finezji w tym nie było, ale brawa za ogromną walkę i postawę w destrukcji. To okazało się najmniej wygodną opcją dla Bawarczyków.
Koniec końców Bayern dostał to co chciał. Mają dobry wynik, są faworytem, w rewanżu mają wszystko pod kontrolą, to MU musi szukać bramki. Stracili Schweinsteigera (IMO niesłuszne drugie żółtko) i Martineza ale mają kim ich zastąpić. Przeraża to z jaką łatwością ten zespół operuje w obrębie pola karnego przeciwnika. Mimo wszystko podzielam pogląd, że ta drużyna tak nie pociąga swoją grą jak Bayern Juppa. Do złudzenia zaczyna to przypominać Barcelonę w kreowaniu akcji i prowadzeniu gry. Jakoś ten poprzedni Bayern bardziej mi imponował. Tak czy siak 70% posiadania na OT robi wrażenie.
Szkoda, że Fellaini zaspał przy bramce, szkoda też kretyńskiego zachowania Welbecka, gorzej nie mógł zagrać. Wynik niezły w kontekście rewanżu, zobaczymy czy będzie co oglądać.



