To po prostu sposób na zdobywanie goli. Jedni lubią się pchać środkiem pola, drudzy rozrzucać na skrzydło i dośrodkowywać w szesnastkę, a inni stawiają na wzrost i siłę w powietrzu i wygrywają dzięki rożnym, które też są elementem gry. Gol z dupy to dla mnie gol z niczego, że rywal zignorował, strzelający też nie włożył większego wkładu w to co się dzieje. Ewentualnie jakiś czynnik typu rykoszet.Michał M pisze:Tak, bramkę tracimy z dupy. Taka jest prawda - nie umiemy dobrze bronić rogów przeciwko Anglikom. Vide final z Chelsea sprzed dwoch lat. Dla mnie takie bramki są z dupy, co nie zmienia faktu, ze są i łatwo je tracimy
Ebi dobrze prawi.



