to chyba był ButtnerMichał M pisze:Najbliżej szczęścia był po dwójkowej akcji Ribery'ego z Robbenem, ale uprzedził go bodajże Vidic
Przyznam szczerze, ze nie spodziewałem się tak dobrej gry United w defensywie. Nic na to nie wskazywało, bo w tym sezonie raczej kopali się w czoło niż grali dobrze i tak konsekwentnie przez cały mecz ( nie liczę błędu Fellainiego przy golu). Bayern zawiódł, klepali i klepali do zarzygania, a konkretne okazje mieli 2 - ta z golem i strzał Robbena w pierwszej połowie - setka to nie była, ale strzał świetny i niewiele zabrakło. De Gea stanął na wysokości zadania i tak naprawdę miał tylko tę jedną okazję, ktoś wcześniej pisał, ze De Gea wymiatał - miał 1 interwencję która wymagala większego wysiłku. Jeśli ktoś wymiatał to cała ekipa w defensywie. Nie zmienia to faktu, że to Bayern był i wciąż pozostaje faworytem
Ciekaw jestem rewanżu, bo niby pamiętamy że Bayern z Arsenalem u siebie nie grał na maksimum, ale tu nie ma jeszcze dobrego wyniku, choć to United muszą strzelić gola by awansować, bo 0:0 daje awans Niemcom. Chyba nie ma wątpliwości, ze United wyjdą na mecz tak samo jak wczoraj, znaczy duże zasieki i oczekiwanie na szansę z przodu. Dobre jest to, że nawet gol dla Bayernu nie zamknie rywalizacji, bo United będzie potrzebowało tylko 1 do dogrywki, także zapowiada się ciekawy pojedynek.
Zgadzam się z tym co MGiggs wyżej pisze. Chelsea również będzie w stanie się bronic tak jak United wczoraj (jeśli do takiego pojedynku dojdzie), tyle tylko, że będzie o wiele groźniejsza w kontrach.



