Re: FMy

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26681
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6641

Re: FMy

Post autor: Boromir » 02 kwie 2014, 20:04

Nienawidzę tej gry. Jest w niej tyle absurdów, że nie wiem od czego zacząć. Próbowałem poradzić sobie jakoś z tymi debilnymi podaniami za linię obrony - zawęziłem grę, usunąłem skrzydłowych, gram praktycznie samymi środkowymi, od DM po napastników - maksymalnie wąsko. Działało średnio, ale jakoś działało. Podobnie jak w pierwszym sezonie awans przegrałem w końcówce, a właściwie w ostatniej kolejce, przed którą będąc liderem nie wygrałem ostatniego meczu u siebie i spadłem na czwarte miejsce. Taki był ścisk. Ale byłem dobrej myśli, bo się piłkarze przyzwyczaili do taktyki (trwa to dużo dłużej niż w FM 12).

Pierwszy mecz sezonu, wyjazd, patrzę, rywal ma najszersze boisko. Myślę sobie, że to niedobrze. Jakie było moje zdziwienie jak odkryłem, że każdy kolejny rywal ma takie same boisko! Każdy zespół ustawił sobie najszersze boisko tylko dlatego, że ja grałem środkiem. Głupota totalna. Żebym jeszcze te gole tracił po wrzutkach, to bym zrozumiał. Ale tracę dwa razy więcej goli po pchaniu się środkiem rywala niż wcześniej. Parodia.

Da się w to wygrywać, bo koniec końców jestem liderem na półmetku, ale w ogóle nie podoba mi się styl mojej drużyny. Rozumiem, jakby moje ustawienia nie działały czy były głupie - ale moich poleceń piłkarze wcale nie wykonują. To jest głupie, bo ja wolę grać mniej efektownie, ale grać tak jak ja chcę.

Jedynym plusem jest fakt, że nie widzę żadnej różnicy jak gram zawodnikami doświadczonymi i, jak na ligę, dobrymi, niż jak gram szesnastolatkami ze szkółki. To bardzo ułatwia sprawę, bo transferów nie zrobiłem żadnych, a drużyna utrzymuje poziom. Zobaczymy jak będzie ligę wyżej, bo trzeci raz już raczej tego nie zepsuję :mrgreen:

Wróć do „Hyde Park”