Pierwszy mecz sezonu, wyjazd, patrzę, rywal ma najszersze boisko. Myślę sobie, że to niedobrze. Jakie było moje zdziwienie jak odkryłem, że każdy kolejny rywal ma takie same boisko! Każdy zespół ustawił sobie najszersze boisko tylko dlatego, że ja grałem środkiem. Głupota totalna. Żebym jeszcze te gole tracił po wrzutkach, to bym zrozumiał. Ale tracę dwa razy więcej goli po pchaniu się środkiem rywala niż wcześniej. Parodia.
Da się w to wygrywać, bo koniec końców jestem liderem na półmetku, ale w ogóle nie podoba mi się styl mojej drużyny. Rozumiem, jakby moje ustawienia nie działały czy były głupie - ale moich poleceń piłkarze wcale nie wykonują. To jest głupie, bo ja wolę grać mniej efektownie, ale grać tak jak ja chcę.
Jedynym plusem jest fakt, że nie widzę żadnej różnicy jak gram zawodnikami doświadczonymi i, jak na ligę, dobrymi, niż jak gram szesnastolatkami ze szkółki. To bardzo ułatwia sprawę, bo transferów nie zrobiłem żadnych, a drużyna utrzymuje poziom. Zobaczymy jak będzie ligę wyżej, bo trzeci raz już raczej tego nie zepsuję


