Ból dupy kibiców Barcelony? Pewnie u większosci tak jest (podobnie jak u fanow Realu). Ja osobiscie nie mam zadnego bolu. Kibicuje wielkiemu klubowi, i pewnie w przeciwienstwie do wielu kibicow dla mnie Madryt moglby nie istniec. Klasa mego klubu w moim mniemaniu nie jest kompletnie powiazana z Królewskim.
I jeszcze co do tej smiesznosci kibicow Barcy... czy to ze - madryckie media przeinaczaja fakty (palec w oku Tito), wycinaja fotoszopem pilkarrzy, klub z Madrytu sklada skarge na Barcelone, sprawe przekroczenia prawa bada wicedyrektor Realu, Ramos oburza sie na Pique ze ten pozwolil sobie odp na pytanie dziennikarzapo katalonsku, figo niechcacy rozmawiac z kattalonskimi mediami, remonty kibli przy finale cdlr, wpieprzanie sie po neymara mimo umowy o nieprzeszkadzaniu w transferach, zatrudnianie dziennikarzy skazanych za oczernianie bezposredniego przeciwnika Pereza... ;D jeszcze mozna wymieniac i wymieniac - jest spowodowane bolem dupy, czy moze jednak to walk o dobro?
Szkoda ze w latach panowania Pereza mielismy te miernote na fotelu prezydenta, bo za takiego Laporty inaczej by to wygladalo.
Zubi podobno podal sie do dymisji. szkoda ze nie przyjeli



