A dla mnie po utracie tej bramki wyglądało to tak jakby zbuntowali się przeciwko taktyce Guardioli. Skończyło się nieefektywne klepanie w środku pola a rozpoczęło się 'proste' granie. Jedna bramka po klasycznej wrzutce, druga po firmowej akcji Robbena. Jak dla mnie był to wreszcie ten uniwersalny Bayern Juppa, który mógł zagrać milionem wariantów - od klepy, po strzały z dystansu czy wrzutkę. Wszystko na pełnej dynamice, z która nie radzi sobie nikt w Europie.Ten mecz pokazuje jedno - Bayern musi mieć motywacje, żeby zagrać w pełni swoich możliwości.
Gratulacje awansu, niemniej wydaje mi się, że reszty tym występem nie postraszyliście. Wręcz przeciwnie - po tym dwumeczu reszcie półfinalistów może zaświecić się lampka "ten Bayern jest do ugryzienia".
Rooney miał meczówkę, facet z takim kontraktem, który pieprzy taką sytuację to kpina jednak...



