Man City - Barcelona 1:4
Barcelona - Man City 4:6
Pierwszy mecz tradycyjnie w plecy, ale rewanż przyniósł już ogromne emocje do końca i to wreszcie z happy endem. Choć myślałem, że znów wszystko popsuję po tym jak Bienias wyrównał na 4:4. Na szczęście strzałem w dziesiątkę okazało się wystawienie w tym meczu Teveza, który strzelił cztery gole. Nareszcie zwycięstwo!


