PSG - Barcelona 10:1
W pierwszym meczu nie zasłużyłem na tak okazałą wygraną...Przeciwnik miał 3 setki,a mój bramkarz wyczyniał w bramce cuda...Ja natomiast próbowałem również atakować i bramki strzelałem typowo z dupy,gdyż w bramce Barcelony stał ręcznik,a nie VV,który wszystko prawie wpuszczał...Drugi mecz bez historii,wynik w pełni zasłużony,a o dziwo VV obronił karnego
Dzięki za meczyki Bienias..Tym samym zostały tylko 3 mecze z Sesto i 2 Tomusmc by poznać rozstrzygnięcie zwycięzcy tej edycji...
Sesto odpisałem na wiadomość,ale napiszę również tutaj - czas mogę dać nie ma problemu,tylko narazie Twoje zaległości rosną,a nie maleją
emdżej gratuluje pierwszego zwycięstwa,jak widzisz trening czyni mistrza



