Nie spodziewałem się takiego prezentu od Barcelony. Wielka Granada.
Mecz z Almerią to było na szczęście formalność. Morata jest ostatnio w bardzo dobrej formie strzeleckiej i chyba chce rzutem na taśmę przekonać do siebie Carlo, by ten nie kupował napastnika, tylko po prostu zaczął mu ufać. Jakie są szanse, że tak się stanie niech każdy sobie sam oceni.
Z drugiej strony wszystkie sytuacje strzeleckie zaczął na potęgę marnować Benzema i mam nadzieję, że no po prostu te gole oszczędzał na mecz środowy. Nie dopuszczam w ogóle możliwości przegrania tego finału. Czy Ronaldo zagra czy też nie, to oczekuję, że Real Madryt zdobędzie to trofeum.
Ligę na dziś Atletico ma w swoich rękach. Ich sytuacja jest bardzo komfortowa. Muszą potknąć się w sześciu meczach co najmniej dwa razy, by w ogóle mieli możliwość utraty pozycji lidera.
Fajnie, że Illarramendi w końcu zagrał tak jak potrafi.



