Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 14 kwie 2014, 8:17

Chyba dobrze, że ten Kompany jednak zagrał :lol:

Atmosfera była przepiękna. Już odśpiewanie hymnu wywołało nieprawdopodobne ciary. Na szczęście taki kocioł utrzymał się cały mecz. Fajnie byłoby kiedy samemu wziąć w tym udział. ( :love: )

Pierwsza (prawie cała) połowa świetna w naszym wykonaniu. City było bezradne. Szkoda tylko, że zamiast ostatecznego dobicia City i pojechania jak z Arsenalem czy Evertonem zaczęła się pajacerka. Szło wyczuć, że druga połowa może być inna. Wejście Milnera kompletnie zmieniło mecz i obnażyło wszystkie braki Flanno na lewej stronie. Wczorajsze City to najlepsza drużyna z jaką się w tym sezonie mierzyliśmy. Nasze SAS o których w kontekście Liverpoolu mówią wszyscy nie strzeliło żadnych bramek, a nam i tak udało się wygrać. Test zdany celująco. Właśnie, wracając do naszego duetu. Sturridge był żenujący. Za długo już jest bez bramki, co na niego za dobrze niestety nie działa. Suarez pomimo kilku piłek też strasznie irytujący, ale o tym już pisałem. Problem jest taki, że Anglika możemy przez jakiś czas nie zobaczyć. Nawet pomimo słabej dyspozycji lepiej go mieć niż nie mieć. Najlepsi zdecydowanie Coutinho i Sterling. Chwała, że Brazylijczyk w porę nauczył się strzelać, bo już pierdolca można było dostać :lol: Sterling od nieszczęsnego meczu z Hull na wyjeździe przeszedł długą drogę. Rośnie nam świetny zawodnik.

Szkoda tylko, że to zwycięstwo okupiliśmy takimi stratami. O Danielu już pisałem. Dziś pewnie będziemy wiedzieć więcej. Większość pewnie myślała w jakim meczu Gerrard wyłapie 10 żółtą kartkę, ten jednak po profesorsku poradził sobie z tym zadaniem. Nikt za to się raczej nie spodziewał, że na pewnie trzy mecze wyleci nam Henderson. Już jak widziałem jak przyjął źle piłkę, to szło wiedzieć co będzie za 5 sekund. Bezmyślne zachowanie. Dobrze, że Nasriemu nogi nie połamał. Oby Allen był przygotowany na 'trochę' biegania w roli Jordana.

Co do decyzji Clattenburga. Raczej karny dla City za bezsensowne położenie Dżeko przez Sakho w polu karnym. Sytuacji Suarez-Demichelis akurat nie widziałem, ale w MOTD pokazali ładne zbliżenie, że Demichelis wyraźnie zahaczył prawą nogą Suareza. Nurka nie było. Szkoda tylko, że ta sytuacja trochę uczuliła sędziego na wszystko i potem nie dał karnego na Suarezie za zapasy Kompanyego. To była jedenastka dla nas. Choć lecąc dalej mamy rękę Skrtela i tym razem jedenastkę dla City :lol: Kolejny fatalny występ pana w czarnym stroju.

Mamy okazję na coś wielkiego. Nie można jej teraz wypuścić.



On raczej by sobie tego nie wybaczył.

Wróć do „Anglia”