O to mi chodzi, że już była ewentualna wymówka, że jak przegrają to przez niezdolność Rooneya. Gdyby wygrał MU to nikt by o tym nie wspominał, a jeśli nie był naprawdę do końca zdrowy to się nie gra, a nie płacze do poduszki i wylewa żale.Morrow pisze:Szymon coś pisze o jakiejś taniej i słabej zasłonie z Rooneyem. Przecież było widać, że nie był w 100% przygotowany do meczu, nic nie usprawiedliwia tych pudeł, ale to nie był ten Rooney, którego oglądamy zazwyczaj. Moyes podczas oficjalnej wypowiedzi dzień przed meczem powiedział przecież, że robią co mogą żeby zagrał i są na to spore szanse więc nie mam zielonego pojęcia o co Ci chodzi.
Świadczy to także o słabości drużyny, która nie ma zmiennika dla niego i gra nawet nie do końca zdrowy.
I piszesz coś o tym, że to nie był ten Rooney co zazwyczaj?? Morrow, to nie jest taki cały Manchester jaki był za Fergusona już od początku sezonu i jaki znamy z tych wielu lat.
Manchester był słabszy i tyle, a jeśli oni grają do pierwszej zdobytej bramki, to wina leży po stronie trenera, który nic z tym klubem tak grając i motywując nie wygra.



