Dokończenie dwumeczu...Mecz wygrany może i zasłużenie,ale rozmiary stanawczo za duże...Biorąc pod uwagę,że prowadziłem do przerwy 4:0,gdzie strzeliłem 2 bramki po dość szczęśliwych dobitkach pokazuje,że miałem spore szczęście,bo nie wiadomo jak potoczyłaby się druga połowa..A ta cóż bez jakiś szturmów zarówno z jednej i z drugiej strony,strzeliśmy po bramce...Po tym meczu jestem zadowolony tylko z 3 punktów...Wyraźnie ostatnio gra mi się nie klei,zwycięstwa są wymęczone,w sezonach idzie ciężko,w turnieju wśród rodziny-znajomych zawsze czegoś zabraknie do końcowego triumfu...Cóż pozostaje liczyć,że Tomusmc gdzieś jeszcze straci pkt,bo inaczej może być ciężko



