Szymon natomiast nie wiem, o co się dopieprza. Każdy tu jak jest, wie, że awansowała drużyna lepsza, że Bayern po prostu w dwumeczu wypadł lepiej, ma lepszy skład, lepszą mimo wszystko formę, ale sam dwumecz nie był tak jednostronny, jak sobie każdy wyobrażał. Bayern miał kłopoty, Bayern nie był tym Bayernem, który wszyscy pamiętamy sprzed roku, a United mieli też pecha, że Rooney nie umiał wykorzystać tego, co miał. Napisz, że Bayern nie zmiótł z powierzchni ziemi Manchesteru, to zgrzeszysz...
Aha, no i wiadomo, że trzeba było kupić kogoś na zastępstwo Rooneya, przecież naturalne jest, że każdy powinien mieć 5 napastników światowej klasy, jak braknie RVP i Rooneya, to jeszcze powinien być Aguero, co?



