
Oczekiwane było 19, udało się zając 6, i gdyby nie fatalna seria pięciu porażek z rzędu w lidze to myślę, że spokojnie czwarte miejsce było w moim zasięgu. W Capital Cup doszedłem do półfinału, w FA Cup w finale przegrałem z Chelsea. Nie kupowałem nikogo i nikogo nie sprzedawałem, bo straszna tu bida panuje. Najlepsi zawodnicy u mnie to Kim Bo-Kyung i Wolf Eikrem.



