Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2357
Rejestracja: 24 maja 2012, 16:21
Reputacja: 65

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: szefu91 » 16 kwie 2014, 22:15

Jordi Alba z główki po dośrodkowaniu Alvesa :lol: powiedzcie mi, że ktoś oprócz Neymara chce ten puchar w Barcelonie wygrać. Najpiękniejsze jest to, że zapowiada się znowu zero z przodu.
I taka błyskawiczna analiza: kiedyś ataki prawą stroną robiły spustoszenie w każdej obronie (znowu kiedyś...), teraz prawa strona nie funkcjonuje zupełnie, pomijając Neymara który nominalnie powinien grać na lewej. Poza tym tracą bramkę jako pierwsi kolejny raz z rzędu i kolejny raz z rzędu udowodnią, że problemem również jest gra w ataku.

A Martino to najgorszy trener z możliwych - nie uczy się na błędach. Katastrofalny pomysł Guardioli z Fabregasem na 9 ciągnie się do dziś. Podobnie jak Vilanova, który przegrał 0-2 w Mediolanie, by potem identyczny skład puścić na Klasyk, tak teraz Martino męczy bułę z rzekomą once de galą. Nic innego tylko sam wyrzuca się na aut.

Nie dziwi mnie, że Alves był objeżdżany przez wszystkich z Valladolid. Ale żeby gracze Realu go tak pukali?
Gość z wszech miar pośmiewiskiem, kulą u nogi w każdym możliwym aspekcie. W żaden sposób nie ratują go te bramki z City.

Wróć do „Hiszpania”