Ja też nie rozumiem. Mógłbyś rozwinąć i dać jakieś cytaty bo ja nie pamiętam takich kibiców MU?Szymon Fras pisze:Nie rozumiesz mojego wpisu. Po prostu pisałem to już dawno tzn. po meczach z Bayernem, że MU nic nie ugra z tym trenerem, ale byli tacy, którzy sądzili całkiem inaczej, i to do nich są skierowane te słowa. A ekspertami to oni byli, ale widać własnie jakimi.Tomusmc pisze:Szymon na eksperta do TVP! Odkrył, że ManU jest bez formy, biję pokłony!
Rok temu wszystko zostało rozegrane tak jak trzeba. Po ogłoszeniu końca kariery trenerskiej Fergusona szybko ogłoszono następcę, namaszczonego przez Fergiego. Moyes dostał wolną rękę, szansę poprowadzenia samodzielnie zespołu, dobrania sztabu, przeprowadzenia okienka. Wszystko było tak jak trzeba. Wszystko poza wybranym trenerem. Moyes zjebał wszystko co miał zjebać, zabił morale, charakter, grę. Po tym co pokazał przez rok dawanie mu grubych milionów byłoby ogromnym ryzykiem. Gość nie zdobył szatni, wręcz ją podzielił, widać wyraźnie, że zespół nie jest kolektywem, tu nawet bardzo mocne nazwiska mogłyby kompletnie nic nie dać.
Zwolniono Moyesa bo stracił już nawet matematyczne szanse na cokolwiek. Lepiej go pożegnać wcześniej niż później. To zawsze dłuższy okres poszukiwania nowego szkoleniowca i szansa na uprzedzenie konkurencji. Patrząc na naszą grę, "entuzjazm" graczy i zachowanie trenera raczej trudno oczekiwać żeby mocne nazwiska latem garnęły się do tej drużyny z innych pobudek niż kosmiczne pieniądze.
Obecna zmiana na kogo by nie padła będzie pozytywnym bodźcem. Zespół z wielką tradycją, ogromnymi aspiracjami, który przegrał wszystko co mógł i może tylko się odrodzić. Teraz pozbawiony już presji mistrza Anglii i osoby Fergusona. Po Vidiciu wyglądało na to, że los takich graczy jak Evra, Hernandez a być może Kagawa czy Van Persie jest przesądzony. Teraz pewnie i tak dojdzie do wietrzenia szatni ale nowe porządki powinny się ograniczyć do graczy zbędnych a nie tych, którzy nie potrafili się dogadać z Moyesem. Mamy do czynienia z nowymi porządkami i trzeba pozytywnie popatrzeć w przyszłość.
Moyes jest sam sobie winien. United potrzebuje człowieka z mentalnością zwycięzcy, Szkot jej nie ma i mieć już nie będzie. Zespół mistrzowski, mistrz Anglii, zdolny do wygrywania LM został przez trenera ustawiony w pozycji Kopciuszka a sam Moyes deprecjonował klasę prowadzonego zespołu. Nie wierząc w siebie, nie wierzył też w zespół. Ten projekt po prostu nie miał przyszłości. Trzeba świeżego spojrzenia i autorytetu. Kogoś kto natchnie piłkarzy i będzie świadomy tego, że słowa MU i sukces są nierozerwalne. Moyes porwał się z motyką na Słońce i podejrzewam, że już nikt mu nie da wielkiego klubu. Nie po tym co zrobił. Jego miejsce jest wśród średniaków i pewnie tam skończy.
Pytanie co dalej? Wdepnięto w bagno i teraz trzeba się z niego wydostać. Nie jest sztuką co roku zmieniać trenera i dalej tkwić w przeciętności, potrzeba kogoś kto odbuduje charakter tej drużyny i pozwoli szybko wrócić do czołówki bo po każdym kolejnym sezonie poza nią będzie coraz trudniej wrócić. Potencjalnych nazwisk zbyt wielu nie widać. Jedynym pewniakiem wydaje się faktycznie jest Van Gaal. Problem z Holendrem jest jednak taki, że on może objąć zespół dopiero po Mundialu, teraz jest przecież całkowicie absorbowany przez reprę Holandii. To od razu wpływa na potencjalne wzmocnienia, okres przygotowawczy, itd. i nie jest to tak fajna kandydatura jak się z pozoru wydaje.
Klopp IMO jest nierealny tego lata choć nie ma trenera, którego bym bardziej wolał. Potrafi i budować zespół, i go natchnąć, i korygować, w dodatku świetny taktyk, który płynnie gada po angielsku. Nie tym razem a szkoda. Pisze się o moim zdaniem o nierealnych kandydaturach a zapomina o czymś co do niedawna było niemożliwe. Nie zdziwię się jak po takim sezonie, z braku sensownych opcji na rynku Ferguson się złamie i spróbuje podnieść zespół. Wolałbym uniknąć takiej sytuacji ale nie zdziwię się jak zarząd w zaistniałej sytuacji zdecyduje się na taki krok. Ewentualnie da szansę Giggsowi, którego z tylnego siedzenia będzie wspomagał Ferguson. Przy Moyesie to był nierealny scenariusz bo DM przychodził jednak jako człowiek z doświadczeniem budujący swoją legendę. Giggs bez doświadczenia na stołku (i papierów) raczej nie miałby obiekcji. Choć to moim zdaniem też złe rozwiązanie.
I na koniec jakże trafny cytat z Neville'a:
No i wszystko jasne...- Ta grupa zawodników nie jest w połowie tak zła jak pokazali to w obecnych rozgrywkach. Znam większość z nich osobiście, wiem jaką miłością darzą klub i zrobili by dla niego wszystko, ale zupełnie stracili wiarę i pewność siebie. To czynnik, który zadecydował o niepowodzeniach Moyesa. Mówiąc szczerze, tak nagły upadek zaskoczył wszystkich.




