Jak by ktoś mu pomógł to by raczej to poczuł, a tak wstał od razu z łapami w górze i żądał jedenastki. To nie jest symulka?Emerald pisze:Nie nazwałbym tego symulką - pośliznął się bo chciał piłkę na drugim piętrze łapać. Myślę, że naturalnie mógł się spodziewać, że ktoś mu się pomógł pośliznąć a w odróżnieniu od nas nie widział tego na powtórce.



