Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: fieldy » 24 kwie 2014, 11:39

często w necie właśnie mozna przeczytać, ze piłkarze wręcz kpili sobie z Moyesa, czy w ogóle ze sztabu. Takie nieoficjalne informacje, no i trudno je zweryfikować, bo nikt na treningach z nas nie przebywa :P ale tak na prosty chłopski rozum, to coś w tym jest. Jak trener, który nic nigdy nie wygral może wzbudzać szacunek u zawodników, ktorzy wygrali wszystko? I widzą, że sobie nie radzi i nie wierzy, ani w siebie, ani w zespół... Van Gaal by ich ustawił do pionu
Cris7 pisze:
fieldy pisze:Young nigdy nie grał znakomicie, chyba ze o wymuszeniu karnych mówimy, to mu wychodziło elegancko.
No z jednym zespołem wyszedł mu mecz życia. 8-2 chyba było :twisted:
taaak, dopiero jak zagrał przeciwko juniorom (Jenkinson i Traore) wyszedł mu dobry mecz :P

Wróć do „Anglia”