Póki co jest +8 dla City, zakładając że dziś nic już nie strzelą a 3 pozostałe spotkania wygrają 1 bramką, to The Reds będą mieli 11 goli do odrobienia w 2 meczach. Czyli np 6:0 i 5:0... chyba że City któryś ze spotkań wygra wyżej niż 1 bramką, wtedy i Liverpool musi wygrać wyżej.
O wiele bardziej prawdopodobne jest, że City się potknie (np z Evertonem na wyjeździe). Na bramki Liverpool już ich raczej nie dogoni.



